Powrót

Jak reagować, gdy dziecko się złości.


Kiedy zastanawiamy się, jak reagować, gdy nasze dziecko popada w złość, pierwsze, co przychodzi na myśl chyba każdemu Rodzicowi to „co ja mogę zrobić dla mojego Dziecka”, czyli jak ja mogę mu pomóc. Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, warto poruszyć inną kwestię – jak ja, mogę pomóc sobie w tej sytuacji?

Emocje – to słowo kluczowe. Jedną z podstawowych cech emocji jest to, że pojawiają się one często natychmiastowo, bez naszej kontroli. Oczywiście dorosłym łatwiej jest panować nad swoimi emocjami, ale wymaga to jednak pewnej wprawy i zaangażowania. Jeśli coś nas nagle wystraszy, czujemy strach i nie zastanawiamy się nad tym, czy jest to sensowne. Podobnie jeśli coś nas rozśmieszy, czujemy radość. I oczywiście możemy się nie uśmiechać, ale ta emocja gdzieś wewnątrz nas krąży :) Żeby nauczyć się kontrolować emocje, a dzięki temu również nasze zachowanie, najpierw musimy wiedzieć, co czujemy. Dlatego bardzo ważne jest nazywanie własnych uczuć. Co więcej, jeśli Rodzic będzie biegły w nazywaniu swoich emocji, Dziecko również będzie się tego uczyło. Pomocne tutaj też jest nazywanie uczuć swojego Dziecka – jeśli płacze, warto powiedzieć „widzę, że jest ci smutno”. Dzięki temu będzie ono potrafiło nazwać to, co czuje i w przyszłości nauczy się reagować na te emocje, w sposób bardziej pożądany niż tupanie i krzyczenie. Złość to też emocja. W związku z tym pojawia się ona automatycznie i Dziecku trudno jest kontrolować to, co czuje i to jak się zachowuje. I właśnie zachowanie naszego Dziecka w sytuacji trudnej, gdy odczuwa ono złość, może również (automatycznie) powodować w nas różnego rodzaju reakcje i emocje…

Aby pomóc swojemu dziecku z uporaniem się z jego trudnymi emocjami, Rodzic najpierw musi zadbać o swoje uczucia z tym związane. Dopiero kiedy Rodzic opanuje swoje emocje, może zacząć działać, udzielając odpowiedniego wsparcia, „na zimno”. Jest to bardzo ważne, ponieważ w innym wypadku może niestety dojść do tak zwanego błędnego koła i wzajemnego nakręcania się Dziecka i Rodzica, co w żadnym razie nie rozwiązuje problemu, a nawet może prowadzić do tytułowej przemocy.

Kiedy Rodzic opanuje już własne emocje, może rozpocząć pomoc swojemu Dziecku. Ale jak? Poniżej opisane są sprawdzone sposoby, które mogą okazać się pomocne podczas kolejnej sytuacji kryzysowej, w celu rozładowania napięcia i trudnych emocji odczuwanych przez Dziecko. Warto jednak podkreślić, że najpierw Rodzic powinien upewnić się, czy Dziecko jest bezpieczne i czy jego podstawowe potrzeby są zaspokojone.

1. Wyskaczmy tą złość! – w sytuacji, gdy powodem złości Dziecka jest jakiś błahy powód, warto zamienić tą złość w zabawę :) Jednym z pomysłów może być zaproponowanie mu wspólnych podskoków w górę, najlepiej trzymając się za ręce, tak aby Dziecko czuło, że Rodzic jest z nim w tej trudnej dla niego sytuacji i mu pomaga. Warto powtarzać to, że „Wyskakujemy tą złość w powietrze! Niech poleci ona daleko, daleko! I wyżej i wyżej!” Im bardziej Rodzica i Dziecko poniesie wyobraźnia, tym lepsza zabawa i skuteczniejsze rozładowanie napięcia :)

2. Fantazjowanie – jest to drugi sposób na zamienienie złości w zabawę. Jest on również przydatny w sytuacji, kiedy Rodzic przewiduje pojawienie się złości u swojego Dziecka i chce temu zapobiec. Adele Faber i Elaine Mazlish radzą, by zamienić niemożliwe w danej chwili do spełnienia pragnienie Dziecka w fantazję. Można powiedzieć na przykład: „Chciałabym mieć magiczną moc, aby wyczarować dla ciebie tyle chrupek, że zajęłyby one całą podłogę!”.

3. Kartka – na pomoc! – zwykła, czysta kartka papieru może posłużyć nie tylko do tworzenia pięknych dzieł przez nasze Pociechy, ale także do wyładowania na niej złości. Dzieciom (choć często również dorosłym) trudno jest opowiadać o swoich emocjach, zwłaszcza jeśli są małe. W takiej sytuacji z pomocą, do uzewnętrznienia własnych uczuć, może przyjść biała kartka :) I można ją wykorzystać na różne sposoby. Pierwszym z nich jest narysowanie, a raczej nabazgranie na niej tego, co „siedzi w środku”, z całą mocą i impetem. Innym pomysłem może być po prostu potarganie kartki lub stworzenie z niej papierowych kulek. Oba sposoby dają swego rodzaju wyraz złości Dziecka, ale jednocześnie są kontrolowane przez Rodzica - on daje przestrzeń Dziecku na rozładowanie emocji, dzięki czemu cała sytuacja biegnie w kierunku obranym przez Rodzica, a nie emocje rządzące Dzieckiem.

Oczywiście powyższe przykłady mogą stanowić inspirację do wymyślenia własnych sposobów pomocnych w radzeniu sobie ze złością Dziecka. Rodzic zna swoje dziecko najlepiej i doskonale wie, które sposoby mogą okazać się bardziej skuteczne, a które mniej. Należy jednak pamiętać, że ZAWSZE jest jakiś sposób. Czasami trzeba tylko trochę dłużej poszukać… :)